
Możesz przez cały dzień wybierać ubrania tak, żeby nie było nic widać.
Rękaw mimo upału. Zegarek, bransoletki, makijaż. Odruchowe chowanie przedramion, kiedy ktoś pyta: „Co Ci się stało?”. Napięcie przed wizytą u lekarza, bo być może trzeba będzie podwinąć rękaw albo ktoś spojrzy za długo.
A jeśli masz iść do psychiatry, może pojawia się jeszcze inny lęk.
„A jeśli zapyta?”
„A jeśli uzna, że jestem niestabilna?”
„A jeśli pomyśli, że robiłam to dla uwagi?”
„A jeśli blizny są stare, ale ja nie umiem o nich mówić?”
„A jeśli znowu mam taką potrzebę, ale boję się przyznać?”
Jeśli to znasz, chcę zacząć od jednego zdania:
Blizny po samookaleczeniach nie są powodem do wstydu w gabinecie psychiatry.
Nie są dowodem, że jesteś „trudną pacjentką” albo „trudnym pacjentem”. Nie są zaproszeniem do oceniania Ciebie. Są częścią historii o tym, jak w pewnym momencie próbowałaś lub próbowałeś poradzić sobie z bólem, napięciem, pustką, odrętwieniem albo emocjami, które wtedy przekraczały Twoje możliwości.
Nie musisz opowiadać wszystkiego od razu. Ale nie musisz też udawać, że tej części Twojej historii nie było.
Samookaleczenia u dorosłych: nie zawsze wyglądają tak, jak ludzie sobie wyobrażają
Samookaleczenia często kojarzą się wyłącznie z nastolatkami. To mit, który może bardzo izolować dorosłe osoby.
Dorosły człowiek może sam się ranić, może mieć blizny sprzed lat, może wracać do tego zachowania w kryzysie albo od dawna już tego nie robić, ale nadal nosić wstyd, napięcie i lęk, że ktoś to zauważy.
Samouszkodzenie to celowe zranienie siebie lub zatrucie się, niezależnie od tego, jaki był bezpośredni cel tego zachowania. To ważne, bo nie każde samookaleczenie oznacza zamiar samobójczy. Jednocześnie każde zasługuje na potraktowanie go poważnie, z ciekawością i troską — a nie z oceną.
Dla jednej osoby cięcie się było sposobem, żeby rozładować napięcie. Dla innej — próbą poczucia czegokolwiek, gdy wszystko w środku było odrętwiałe. Dla kolejnej — karaniem siebie, radzeniem sobie z wściekłością, zawstydzeniem, traumą albo ogromnym poczuciem samotności.
Nie ma jednej historii i nie ma jednej odpowiedzi na pytanie: „Dlaczego?”.
Blizny po samookaleczeniach nie są diagnozą
Blizny mogą być widoczną częścią przeszłości. Nie mówią jednak same z siebie, co dzieje się z Tobą teraz.
Nie pozwalają ocenić, czy obecnie jesteś bezpieczna lub bezpieczny. Nie mówią, czy masz depresję, zaburzenia lękowe, ADHD, doświadczenie traumy, zaburzenia odżywiania, trudność w regulowaniu emocji albo żadną z tych rzeczy.
Mogą być stare. Mogą być nowe. Mogą przypominać o okresie, do którego nie chcesz wracać. Mogą być czymś, co wciąż bardzo boli psychicznie, nawet jeśli fizycznie dawno się zagoiły.
W gabinecie psychiatry nie chodzi o oglądanie blizn po to, żeby ocenić ich liczbę, wygląd albo „ciężar” historii. Chodzi o zrozumienie, czego wtedy potrzebowałaś lub potrzebowałeś, czy ryzyko samookaleczania nadal istnieje i jakie wsparcie może być dla Ciebie pomocne teraz.
Czy musisz powiedzieć psychiatrze o cięciu się w przeszłości?
Nie ma obowiązku, żebyś podczas pierwszej konsultacji opowiedziała lub opowiedział wszystko.
Masz prawo mówić we własnym tempie. Masz prawo powiedzieć: „To dla mnie trudny temat”. Masz prawo poprosić o chwilę. Masz prawo nie pokazywać blizn, jeśli nie ma ku temu medycznej potrzeby.
Jednocześnie warto wiedzieć, że informacja o samookaleczeniach — także tych sprzed lat — może być ważna w ocenie Twojego zdrowia psychicznego, bezpieczeństwa, aktualnego napięcia oraz w planowaniu wsparcia.
Nie po to, żeby lekarz zaczął Cię kontrolować.
Po to, żeby nie przeoczyć czegoś, co może mieć znaczenie: nawrotu depresji, lęku, trudności po traumie, problemów z emocjami, ryzyka samobójczego, natrętnych myśli albo sytuacji, w której potrzebujesz więcej pomocy, niż dotąd dostawałaś lub dostawałeś.
Dobra rozmowa po samouszkodzeniu nie powinna opierać się na prostych etykietach typu „niskie” albo „wysokie” ryzyko. Powinna uwzględniać Twoją historię, aktualny stan, sytuację życiową, zasoby i to, co pomaga Ci czuć się bezpieczniej.
Jak powiedzieć lekarzowi, że się tnę albo że robiłam to w przeszłości?
Nie musisz znaleźć idealnych słów.
Możesz powiedzieć po prostu:
-
„Mam blizny po samookaleczeniach i bardzo trudno mi o tym mówić.”
-
„Kiedyś się cięłam lub ciąłem. Nie wiem, czy to ma teraz znaczenie, ale chciałabym lub chciałbym o tym powiedzieć.”
-
„W przeszłości zdarzało mi się robić sobie krzywdę, kiedy napięcie było za duże.”
-
„Ostatnio wracają mi myśli, że mogłabym lub mógłbym się zranić.”
-
„Nie zrobiłam lub nie zrobiłem sobie niczego od dawna, ale nadal bardzo się tego wstydzę.”
-
„Nie chcę teraz wchodzić w szczegóły, ale potrzebuję, żebyś wiedział lub wiedziała, że mam taką historię.”
Możesz też napisać to w notatce w telefonie i przeczytać podczas wizyty. Możesz przekazać lekarzowi kartkę. Możesz wysłać krótką informację przed konsultacją, jeśli system rejestracji na to pozwala.
Jeśli korzystasz z konsultacji psychiatrycznej online, możesz zacząć dokładnie tak samo. Nie musisz pokazywać blizn przez kamerę, żeby móc o nich rozmawiać. Najważniejsza jest informacja o Twoich doświadczeniach, obecnym samopoczuciu i bezpieczeństwie.
Czego możesz spodziewać się w gabinecie psychiatry?
Psychiatra może zapytać o kilka rzeczy. Nie po to, żeby Cię przesłuchać. Po to, żeby zrozumieć kontekst i ocenić, jakiego wsparcia potrzebujesz.
Może paść pytanie o to, kiedy samookaleczenia zaczęły się po raz pierwszy, co zwykle działo się przed nimi, co dawały Ci w tamtym momencie i czy obecnie wraca potrzeba zranienia siebie.
Lekarz może zapytać o nastrój, sen, lęk, stres, relacje, używanie alkoholu lub innych substancji, wcześniejsze kryzysy, leczenie, myśli samobójcze, wsparcie bliskich i to, co pomaga Ci przetrwać trudny moment.
To mogą być trudne pytania. Masz prawo powiedzieć, że nie jesteś gotowa lub gotowy na szczegóły. Masz też prawo zapytać: „Dlaczego o to pytasz?”.
Dobra rozmowa nie powinna brzmieć jak test, który masz zdać. Powinna pomagać wspólnie zrozumieć, co sprawia, że w pewnych momentach napięcie staje się nie do zniesienia — i co może zwiększyć Twoje bezpieczeństwo bez zawstydzania.
Czy psychiatra od razu skieruje Cię do szpitala?
Samo powiedzenie o bliznach ani o samookaleczeniach w przeszłości nie oznacza automatycznego skierowania do szpitala.
Decyzje dotyczące pilnej pomocy zależą od aktualnej sytuacji: czy samookaleczenia trwają, czy są myśli samobójcze, czy masz plan lub zamiar odebrania sobie życia, czy czujesz, że możesz stracić kontrolę, czy jesteś pod wpływem substancji, czy możesz bezpiecznie zostać sama lub sam i jakie masz wsparcie.
Ważne jest, aby powiedzieć prawdę o tym, co dzieje się teraz. Jeśli obawiasz się, że zrobisz sobie krzywdę, nie jesteś „zbyt trudna” dla psychiatry. To jest właśnie moment, w którym pomoc może być szczególnie potrzebna.
Kiedy blizny są przeszłością, ale wstyd zostaje
Możesz od lat nie robić sobie krzywdy, a mimo to nadal chować ręce.
Możesz bać się basenu, lata, wizyty u lekarza, bliskości, nowej relacji, przebrania się przy kimś, kto jeszcze nie zna Twojej historii. Możesz przewidywać pytania, spojrzenia i komentarze, nawet jeśli nikt niczego nie powiedział.
To zrozumiałe. Blizny bywają nie tylko śladem na ciele. Mogą trzymać w miejscu przez pamięć o czasie, kiedy było naprawdę źle.
Nie musisz zmuszać się do pokazywania ich światu. Nie masz obowiązku edukować innych ludzi ani odpowiadać na pytania, na które nie chcesz odpowiadać.
Możesz mieć przygotowane jedno zdanie:
-
„To stara sprawa, nie chcę o tym rozmawiać.”
-
„Mam blizny, ale jestem bezpieczna lub bezpieczny.”
-
„Dziękuję za troskę, ale to prywatny temat.”
-
„Nie jestem gotowa lub gotowy o tym mówić.”
Masz prawo decydować, komu, ile i kiedy opowiadasz.
Co zrobić, gdy potrzeba samookaleczenia wraca?
Jeśli chęć zranienia siebie wraca, nie musisz od razu rozwiązać całego życia. Najpierw spróbuj przejść przez najbliższe minuty bez zostawania z tym w samotności.
Jeżeli możesz, odsuń się od rzeczy, którymi mogłabyś lub mógłbyś zrobić sobie krzywdę. Przejdź do miejsca, gdzie jest ktoś inny, albo zadzwoń do zaufanej osoby. Możesz powiedzieć bardzo prosto: „Jest mi źle i boję się zostać sama lub sam”.
Jeśli bezpośrednio grozi Ci, że zrobisz sobie poważną krzywdę, masz zamiar odebrać sobie życie albo czujesz, że nie utrzymasz bezpieczeństwa, dzwoń pod 112 albo jedź na SOR. Nie zostawaj wtedy sama lub sam.
W sytuacji kryzysu psychicznego w Polsce możesz również skorzystać z całodobowego Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym pod numerem 800 70 2222.
Jeżeli potrzeba samouszkodzenia powraca, może pomóc indywidualny plan bezpieczeństwa: rozpoznanie sygnałów ostrzegawczych, ustalenie osób i miejsc, z którymi możesz się skontaktować, oraz zaplanowanie profesjonalnego wsparcia. Nie chodzi o to, żeby przechodzić przez kryzys w samotności.
Blizny nie odbierają Ci prawa do spokojnej rozmowy
Nie musisz najpierw przestać się wstydzić, żeby powiedzieć o samookaleczeniach.
Możesz powiedzieć o nich ze wstydem. Z drżeniem głosu. Z przerwami. Możesz przynieść notatkę. Możesz przeczytać jedno zdanie z telefonu. Możesz zacząć od: „Nie wiem, jak o tym mówić”.
To wystarczy.
Blizny nie są całą Twoją historią. Nie przekreślają tego, ile już przetrwałaś lub przetrwałeś. Nie oznaczają, że będziesz oceniana lub oceniany przez pryzmat jednego okresu życia.
Jeśli masz blizny po samookaleczeniach, czujesz, że napięcie wraca, albo po prostu chcesz bezpiecznie porozmawiać o tym, co kiedyś się działo, możesz rozważyć konsultację psychiatryczną online lub stacjonarnie. To nie musi być decyzja o opowiedzeniu wszystkiego od razu. Może być pierwsza rozmowa, w której nie musisz ukrywać tak ważnego fragmentu siebie.
Artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje indywidualnej konsultacji lekarskiej, psychiatrycznej ani psychoterapeutycznej. Decyzje dotyczące diagnostyki i leczenia należy podejmować po rozmowie ze specjalistą oraz z uwzględnieniem pełnego obrazu klinicznego.
FAQ
Czy blizny po samookaleczeniach trzeba pokazać psychiatrze?
Nie zawsze. Możesz powiedzieć o bliznach i historii samookaleczeń bez ich pokazywania. Lekarz może zapytać o tę część historii, ponieważ może ona mieć znaczenie dla oceny aktualnego samopoczucia i bezpieczeństwa, ale masz prawo mówić we własnym tempie i zaznaczać, że nie jesteś gotowa lub gotowy na szczegóły.
Jak powiedzieć psychiatrze, że się tnę?
Możesz użyć prostego zdania: „Zdarza mi się robić sobie krzywdę, kiedy napięcie jest za duże” albo „Mam blizny po samookaleczeniach i trudno mi o tym mówić”. Możesz też napisać to w notatce, na kartce lub wysłać informację przed wizytą, jeśli jest taka możliwość.
Czy samookaleczenia zawsze oznaczają próbę samobójczą?
Nie. Samookaleczenia nie zawsze wiążą się z zamiarem odebrania sobie życia. Mogą być sposobem radzenia sobie z napięciem, emocjami, odrętwieniem lub samokrytyką. Jednocześnie zwiększają ryzyko kryzysu i zawsze warto omówić je ze specjalistą, zwłaszcza jeśli zachowanie wraca albo pojawiają się myśli samobójcze.
Czy psychiatra skieruje mnie do szpitala, jeśli powiem o samookaleczeniach?
Samo powiedzenie o samookaleczeniach w przeszłości lub bliznach nie oznacza automatycznie hospitalizacji. Decyzja zależy od aktualnego bezpieczeństwa, między innymi od tego, czy samookaleczenia trwają, czy pojawiają się myśli samobójcze, zamiar odebrania sobie życia, utrata kontroli lub brak możliwości zadbania o siebie.
Co zrobić, jeśli znów chcę się zranić?
Nie zostawaj z tym sama lub sam. Odsuń się od rzeczy, którymi możesz zrobić sobie krzywdę, przejdź do miejsca, gdzie jest ktoś inny, i skontaktuj się z zaufaną osobą albo pomocą kryzysową. Jeśli obawiasz się, że nie utrzymasz bezpieczeństwa, dzwoń pod 112 lub zgłoś się na SOR. W Polsce działa też całodobowe Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym: 800 70 2222.
Czy można mówić o samookaleczeniach na konsultacji psychiatrycznej online?
Tak. Możesz omówić historię samookaleczeń i aktualne trudności podczas konsultacji psychiatrycznej online. Nie musisz pokazywać blizn przez kamerę. Jeśli jednak istnieje bezpośrednie zagrożenie życia, ryzyko poważnego samouszkodzenia albo utraty kontroli, potrzebna jest natychmiastowa pomoc stacjonarna — pod numerem 112 lub na SOR.
Źródła
-
National Institute for Health and Care Excellence. Self-harm: assessment, management and preventing recurrence. NICE guideline NG225, 2022.
-
Hawton K, et al. New guidance for self-harm: an opportunity not to be missed. British Journal of General Practice, 2020.
-
National Institute for Health and Care Excellence. Self-harm: assessment, management and preventing recurrence — recommendations. NICE guideline NG225, 2022.



